Antyzbrylacz E536 - cichy truciciel

 

Wydawać by się mogło, że do soli nie dodaje się żadnych konserwantów i innej chemii, skoro sól jest najstarszym naturalnym konserwantem żywności.

Otóż - okazuje się, że nawet do soli można dodać chemii - tak zwanego antyzbrylacza (symbol E536). Nazwa antyzbrylacz brzmi lepiej niż prawdziwa nazwa chemiczna tego dodatku: żelazocyjanek potasu, prawda? 

Żelazocyjanek potasu jest nieorganicznym związkiem chemicznym, ma mocne wiązania chemiczne, więc dla ludzi teoretycznie powinien być nieszkodliwy. Jednak wiązania chemiczne żelazocyjanku potasu pod wpływem silnych kwasów (czyli np. kwasu żołądkowego) rozpadają się i wydziela się cyjanowodór. Ten z kolei blokuje przenoszenie tlenu we krwi, co prowadzi nas do tego, że nieświadomie, a systematycznie podtruwamy nasz organizm wywołując u siebie kłopoty z oddychaniem, z nerkami czy bóle głowy.

Jako że nie potrzeba nam i naszym dzieciom cyjanowodoru w brzuchu, unikajmy soli z antyzbrylaczem. Wybierajmy naturalną sól, najlepiej morską, bo jest zdrowsza, ale i zwykła sól kamienna nie zawiera tego dodatkowego środka.

Sól nie musi pięknie wyglądać, a jak się zbryli, to bez chemii, po prostu tłuczkiem do mięsa, ją rozbrylimy :)

Do solniczki, przez której dziurki nie chce lecieć taka sól bez antyzbrylacza, wrzućmy po prostu kilka ziarenek ryżu, które będą pochłaniać wilgoć, a sól zachowa dobrą kondycję.

Zapraszamy do wyboru jednej z naszych zdrowych propozycji: https://misiontek.pl/category/sol-i-przyprawy-sol-bez-antyzbrylacza