Jak dobrze ugotować kaszę jaglaną

 
Jak dobrze ugotować kaszę jaglaną? Od czego zależy smak kaszy jaglanej?
 
Wiele osób skarży się, że nie może się "przemóc" do jedzenia kaszy jaglanej, bo jest gorzka, klejąca, niesmaczna... i nawet mimo tego, że jaglanka jest bardzo zdrowa, nie są w stanie jej gotować. 
 
Rozmowy z naszymi Klientami też często wskazują na to, że wiele osób nie wie, jak dobrze ugotować kaszę jaglaną, jak ją gotować, żeby wyszła smaczna. Jest obecnie mnóstwo informacji dotyczących kaszy jaglanej, tego jakie kasza ta ma dobre właściwości, a mimo tego nie są w stanie dobrze przyrządzić dań z przepisów. 
 
Nam kaszę jaglaną udaje się dobrze gotować, więc postanowiliśmy podzielić się z Państwem radami na to, jak gotować tę kaszę, żeby wychodziła smacznie, zarówno na słodko, jak i na słono :) 
 
Jak zatem ugotować kaszę jaglaną, żeby była smaczna?
  • podstawowy warunek - aby się nie zrazić do kaszy jaglanej, wybierz na pierwszy raz ekologiczną kaszę jaglaną. Dlaczego ekologiczna kasza jaglana jest lepsza? Ano dlatego, że w tzw. "konwencjonalnych", czyli mówiąc inaczej "nie-ekologicznych" kaszach jest niestety sporo pozostałości nawozów sztucznych i środków ochrony roślin zwanych inaczej pestycydami. I to właśnie te pozostałości są winne goryczy, jaką ma często zwykła marketowa kasza jaglana. Kasza jaglana, która smakuje niedobrze, może być po prostu stara. Proso, ale i inne zboża, niby nie starzeją się na wygląd, ale w ich przypadku data ważności ma znaczenie - bo po terminie bardzo psuje się ich smak. 
  • druga kluczowa sprawa: NIGDY przenigdy nie gotuj kaszy jaglanej w torebkach!!! Nie jedz gotowanego plastiku! Jeśli już masz jakąkolwiek kaszę czy ryż w torebkach, to je rozetnij i wyrzuć, a na przyszłość wybieraj kaszę sypką - będzie ekologiczniej i zdrowiej, zużyjesz mniej plastiku i nie zjesz chemikaliów :) 
  • aby kasza jaglana ugotowała się dobrze - na sypko - i nie była sklejona w jedną "mazię", należy: 
    • nastawić pełen czajnik wody
    • nasypać odpowiednią ilość kaszy do garnka, w którym będziemy ją gotować
    • UWAGA: bez wody podprażyć kaszę w suchym garnku - na małym gazie, podprażamy, mieszając i od czasu do czasu biorąc parę ziaren w rękę, czekamy aż kasza będzie na tyle gorąca, żeby nie dało się jej już utrzymać w palcach. Ważne, żeby ciągle mieszać i nie podgrzewać za szybko. Cała operacja zajmie nam kilka  minut. 
    • Gorącą kaszę wrzucamy do sitka o małych oczkach
    • Teraz należy przepłukać kaszę jaglaną pod bieżącą wodą (aby usunąć ewentualne zanieczyszczenia z procesu obróbki i pył jaglany, który może powodować dodatkowo sklejanie się ziaren)
    • Następnie przepłukaną kaszę wrzucamy energicznym ruchem z powrotem do garnka, w którym była prażona (uwaga, bo garnek jest nadal gorący, będzie syczał w zetknięciu z mokrą kaszą)
    • zalewamy wrzątkiem, który w międzyczasie się zagotował - i tu ostrożnie bo może być dość gwałtowna reakcja gorącego garnka w kontakcie z wrzątkiem. Wlewamy pomału. Nalewamy tyle, żeby kasza była przykryta i miała ok 2-3 cm wody nad sobą. Możemy zamieszać, żeby kasza jaglana się równo ułożyła po tym przerzuceniu z sitka. 
    • i teraz ważne - jeżeli zamieszaliśmy kaszę jaglaną przed chwilą, to już było to ostatnie mieszanie! Kasza jaglana nie lubi mieszania w trakcie gotowania. Jeśli to zrobimy - na złość sklei się na papkę! A poważnie - ważne jest, żeby nie ruszać ziarenek, w czasie gotowania wytworzą się dziurki, którymi kasza jaglana "oddycha" - i tak to zostawmy. 
    • Pilnujemy aby nie zabrakło wody, kasza jaglana sporo wody wypije, ale jeśli nie dolejemy jej po trochu w trakcie gotowania, na dole pewnie się przypali. Zatem nie bójmy się tego "niemieszania", tylko pilnujmy, żeby nie wypiła całej wody. Dolewamy oczywiście gorącą z tego czajnika, w którym gotowaliśmy wrzątek :) 
    • Skąd wiadomo, że kasza jaglana już jest zrobiona? Nie podamy Wam tutaj idealnej ilości minut, bo nie da się określić czasu gotowania kaszy jaglanej. Każdy z nas ma inną kuchenkę (gazowa, elektryczna, indukcyjna), inny garnek (ze stali, emaliowany, szklany, byle nie teflonowy!), inną ilość kaszy będzie gotował. Po prostu spróbujmy kilku ziarenek nie z samego wierzchu, delikatnie podważmy 1cm od góry, żeby nie mieszać, a tylko wydobyć trochę. Zazwyczaj ugotowanie kaszy jaglanej zajmuje około 15-20 minut, najlepiej pierwszym razem nastawić sobie stoper i potem mieć swoje zdanie, po ilu minutach jest już idealna dla nas :) Próbujemy, jeśli jest jeszcze twarda, to nadal pilnujemy, żeby pykała sobie na wolnym ogniu. Każdemu człowiekowi też troche co innego smakuje, więc jeden woli "al dente", a drugi mięciutką kaszę jaglaną. 
    • Jeżeli będziemy następnie kaszę blendować do np sernika wegańskiego, no to może być bardziej rozgotowana. Na farsz i do dalszej obróbki termicznej (np do chleba z kaszą jaglaną) - może być odrobinę twardsza. Do jedzenia - jak kto lubi :) 
  • Wiemy, że pierwsze gotowanie kaszy jaglanej nową metodą może być stresujące, no bo jak to nie mieszać i wyjdzie dobrze? Tak właśnie! Wyjdzie lepiej jeśli ją podprażycie w suchym garnku, a potem pozwolicie dochodzić powoli bez mieszania :) 
  • Nasze babcie miały metodę zawijania ryżu w koc lub kołdrę w garnku - żeby dochodził. Wtedy właśnie był na sypko. Można spróbować kaszę w finalnej części gotowania, gdy jeszcze jest odrobinę twarda, przykryć pokrywką, garnek zawinąć w koc (oczywiście nie na kuchence!!) i odczekać ok 20 minut. Po odwinięciu garnka, kasza też będzie na sypko - pytanie, czy ktoś z Was ma czas na to? Jeżeli się skusicie na taki eksperyment z kocem, to koniecznie napiszcie do nas, jak wyszło! :) 
  • Tak czy inaczej - warto włączyć kaszę jaglaną do swojego jadłospisu! O jej walorach zdrowotnych napiszemy więcej innym razem. Teraz tylko podstawowe informacje: kasza jaglana jest naturalnie bezglutenowa, ma właściwości "osuszające" organizm, czyli powinna być pierwszym wyborem w przypadku kataru, zapalenia zatok i wszelkich przeszkadzających nam wydzielin. Poza tym kasza jaglana jest rozgrzewająca. Czyli zimowe śniadanie w postaci jaglanki z cynamonem, kardamonem, imbirem i owocami suszonymi będzie nas trzymało w zdrowiu i cieple :)